WCZORAJ ONR DZISIAJ NOP

SZCZERBIEC

piszemy o sprawach o których inni boją się nawet pomyśleć




ONR powstal do walki z glownymi - zdaniem jego tworcow - wrogami Polski: komunizmem i Zydami. W walce tej zamykal sie tez w znacznej mierze program polityczny tego ruchu. Jaka zas to miala byc walka, wyjasnil wodz Obozu Narodowo-Radykalnego Jan Mosdorf, powolujac sie na przyklad Wloch: "... we Wloszech parlamentaryzm skonczyl sie z chwila, gdy przed krajem stanelo zagadnienie: komunizm czy duch narodowy. Nie kartka wyborcza, lecz kula rewolwerowa decydowala o zwyciestwie i wielu poleglych z tego okresu licza w swych szeregach faszysci. Az wreszcie zwyciezyli i narzucili wrogom swa wole... Dzis Wlochy zjednoczone sa duchowo, jednocza sie duchowo Niemcy hitlerowskie... A jak u nas? U nas w Polsce toczy sie walka o najwazniejsze zagadnienia, wprost o sprawy narodowego bytu... Takich rzeczy nie rozstrzygnie glosowanie... ruch narodowo-radykalny wzbierajac nieustannie na sile w walce o Wielka Polske - doprowadzi z zelazna konsekwencja do zwyciestwa. ( J.J. Terej, Idee mity realia. Szkice z dziejow Narodowej Demokracji, Warszawa 1971).

14 IV 1934 r. opublikowano w "Sztafecie" deklaracje ideowa nowej organizacji. Rozdzial Obozu Narodowego stal sie faktem. Doszlo do tego, do czego musialo predzej czy pozniej dojsc. Roznice pokoleniowe, ideowe i taktyczne byly zbyt duze, by w ramach jednej organizacji mogly egzystowac srodowiska "starych" i "mlodych" dzialaczy.

Wielu badaczy bardzo odmiennie charakteryzuje to wydarzenie, akcentujac rozne, ich zdaniem najwazniejsze aspekty i przyczyny. "Podstawowym powodem byla niewiara, ze Stronnictwo Narodowe moze dojsc do wladzy stosujac dotychczasowa taktyke, niezadowolenie z oportunizmu "starych". Zarzucono im brak programu w sprawach spolecznych, co szczegolnie razilo w okresie kryzysu. Rozlam byl tez konsekwencja wychowania mlodziezy w duchu faszystowskim. Odegraly rowniez role ambicje osobiste, realizacja ktorych byla utrudniona w ramach stronnictwa. Powstanie ONR bylo zapowiedzia przejscia do dzialania metodami bardziej brutalnymi, stosowania gwaltu nie jako elementu doraznej walki, ale jako postepowania zalozonego programowo, plynacego z uznania tej metody i odpowiedniego przygotowania czlonkow. Bylo tez dalszym krokiem w kierunku "uwspolczesniania" polskiego nacjonalizmu przez wprowadzenie radykalnych hasel spolecznych. "Mlodzi" lepiej rozumieli zjawisko kryzysu i zdawali sobie sprawe, ze same hasla nacjonalistyczne nie sa w stanie porwac mas. Pragnac rozszerzyc baze spoleczna starali sie, obok drobnomieszczanstwa, oddzialywac rowniez na bezrobotnych oraz niektore srodowiska robotnicze. Stad elementy radykalizmu spolecznego" (Sz. Rudnicki, ONR-Falanga czyli antysemityzm totalny, Biuletyn ZIH nr 3 (159) 1991).

Dla innego z kolei autora: "Powstanie Obozu Narodowo-Radykalnego nie bylo spowodowane jedynie brakiem zaufania do strategii politycznej Stronnictwa Narodowego, ale wyrazem nowego ruchu tak ideowego jak i organizacyjnego" ( K. Kawecki, Dzialalnosc i mysl spoleczno-polityczna ONR-ABC. Praca doktorska z 1985 r.).

Rok 1934 byl w polskiej rzeczywistosci spoleczno-politycznej okresem pelnym najrozniejszych napiec. Juz wtedy stalo sie jasne, ze rezim sanacyjny nie przyniosl wcale oczekiwanego uzdrowienia, a nedza, bezrobocie i glod sa stalymi elementami szarego zycia. Dzialania politycznych stronnictw, protesty, odezwy, rozlamy i koalicje nie zmieniaja nic. Starsi ludzie traca nadzieje, szukaja dla siebie miejsca w wegetatywnej rzeczywistosci. Wymarzona i wywalczona przez ich pokolenie Polska rozczarowuje bardzo wielu. Natomiast mlodzi sa zbuntowani, sfrustrowani, goraczkowo poszukuja wyjsc z sytuacji, nowych drog, jakiegokolwiek przelomu. Najatrakcyjniejsze wydaja sie im ugrupowania skrajne. Jeden z takich mlodych ludzi tak wspominal tamte dni: "Polityka wylewala sie na ulice, parlamentaryzm lezal w gruzach, nikt nie wierzyl w demokracje. W tej sytuacji znaczenia nabieraly formy pozaparlamentarne. Wszystkim wydawalo sie, ze rewolucja wisi w powietrzu, ze musi dojsc do wybuchu walki, ktora rozstrzygnie o losach Polski. Poszczegolne formacje polityczne goraczkowo przygotowywaly sie do tej konfrontacji" (Z. Przetakiewicz, Od ONR-u do PAX-u. Wspomnienia, Warszawa 1994).

Nowe sytuacje wymagaja nowych koncepcji, a czasem i nowych ludzi. Kto nie chcial tego zrozumiec, okazywal sie nie rozwojowy. Nowe ugrupowanie bardzo wyroznia sie na tle dotychczas istniejacych. ONR - prawicowa ekstrema Rzeczpospolitej lat 30. daje mlodziezy jasny, przejrzysty, radykalny program. Opierajac go na racjonalnych przeslankach daje mlodym wlasnie nadzieje na lepsza Polske, na bardziej dostatni byt. Wzbudza zaufanie mlodziezy, bo jest jej ruchem, jego struktura pokoleniowa az nadto rzuca sie w oczy. Imponuje jej dynamizm i idealizm istniejacy w ugrupowaniu, ktory wrecz porywa do walki. Organizacja ani przez chwile nie ukrywa, ze uwaza sie za rewolucyjna. Ma to byc zarazem rewolucjonizm w programie jak i w dzialaniu. Obrazuja to owczesne wytyczne narodowo-radykalne: "Celem ONR jest umozliwienie Polsce spelnienia jej misji dziejowej w nadchodzacej epoce. Dlatego musi ONR wywolac zasadnicza rewolucje we wszystkich dziedzinach zycia. Poczatkiem tej rewolucji polskiej musi byc obalenie rzadu sanacyjnego i to jest bezposredni nasz cel w najblizszym okresie. Praca grup ONR dzieli sie na dwie czesci: I/ grupy ksztalcace nowych czlonkow i prowadzace szeroka propagande hasel ONR. II/ druzyny "Reki z Mieczem" prowadzace czynna akcje rewolucyjna. (...) Praca ONR nie polega na sluchaniu przemowien. Kilka miesiecy pracy na zbiorkach jest okresem proby i ma na celu zaznajomienie nowych czlonkow z celami rewolucji nar. rad. o ktore maja walczyc. Wlasciwa praca ONR zaczyna sie po przejsciu okresu pierwszego. Czesc czlonkow starych prowadzi nowe grupy, czesc bierze bezposrednio udzial w akcji rewolucyjnej, ktora jest obecnie wlasciwa praca ONR. Nie (...) spocznie ona dopoty, dopoki cele rewolucji narodowo-radykalnej nie beda spelnione. (...) Sila jedynie utorujemy sobie droge do zwyciestwa. Slowa i drukowane hasla przekonaja, ze mamy racje, ale i przelana krew przekona takze, ze mamy sile realizacji hasel i sile do zwyciestwa, a zrodlem tej sily jest gleboka wiara w wielkosc ducha Narodu. W walce tylko zrodzi sie nowy, uczciwy i odwazny Polak, ktory wypelni szeregi ONR i poprowadzi Polske do Potegi i Chwaly" (Archiwum Akt Nowych, MSW 868).

W Warszawie, sercu ruchu, okres bezposrednio po ukazaniu sie ideowej deklaracji charakteryzuje sie szybkim rozwojem. Zwlaszcza na terenie akademickim blyskawicznie staje sie jasne, iz pierwsza sila jest tylko ONR. Liczacej sie dla niego konkurencji praktycznie tam nie ma. Jednakze mimo dynamicznego rozrastania sie, Oboz zachowuje wciaz raczej charakter elitarny, zdajac sobie sprawe z faktu, iz wobec postawionych przed soba zadan, nie moze miec w szeregach elementu "nie-pelnowartosciowego". O tej tendencji swiadcza raporty z obserwacji gromadzone w MSW: "Zasluguje na uwage, iz O.N.R. poleca duza ostroznosc w doborze osob, ujawniajacych chec wstapienia do organizacji, oraz zamierza poddac nowowstepujacych czlonkow organizacji przygotowaniom na kursach kandydackich i egzaminom przed lokalnymi zarzadami" .

Walka narodowych radykalow jest skierowana przeciwko temu, co uosabia "wrogow Narodu" czyli Zydom, lewicy, sanacji. Swoj antysemityzm, glowna teze programowa, ONR uzasadnia wielorakimi wzgledami: politycznymi (bo Zydzi popieraja zawsze lewice); ekonomicznymi (bo Zydzi sa kapitalistami i bogaca sie korzystajac z niekiedy monopolistycznej pozycji w danej dziedzinie obrotu gospodarczego, a polska nedza wciaz rosnie); spolecznego (bo stanowia element obcy, zdemoralizowany i kryminogenny); kulturalnego (bo za nic maja polska tradycje, "zazydzaja" polska kulture, propaguja tresci moralnie szkodliwe). Tak wiec walka z zywiolem zydowskim byla, zdaniem ONR, wrecz walka o przetrwanie Narodu. "Z naszej analizy wynikalo, ze jesli Polacy nie podejma akcji obronnej, to w niedalekiej przyszlosci stana sie jedynie tania sila robocza, pozbawiona silnego mieszczanstwa i przemyslu. Liczby mowily same za siebie. W 1937 r. mieszkalo w Polsce 3.350.000 Zydow, co stanowilo prawie 10% ogolu ludnosci. Handel opanowany byl przez Zydow w 62%, rzemioslo w 40%, przemysl spozywczy w 15%, odziezowy w 47%, a wlokienniczy w 52%. Na uczelniach odsetek Zydow znacznie przewyzszal 10%. Wydzialy prawa i medycyny Uniwersytetu Warszawskiego prawie w 50% byly opanowane wlasnie przez nich. Byly to dzieci zydowskiej burzuazji, ktora stac bylo na oplacanie drogich studiow. Polacy stawali sie coraz biedniejsi. Rozwazajac te sprawy doszlismy do wniosku, ze musimy przejsc do dzialan radykalnych. Wiekszosc z nas byla studentami, stad problemy uczacej sie mlodziezy byly nam najblizsze. Obserwowalismy rozpaczliwe proby awansu mlodziezy chlopskiej i robotniczej. Zdolniejsze jednostki probowaly zdobyc wyksztalcenie i prace. Wszelkie wysilki tej mlodziezy byly bezowocne. Biernosc wladz tylko sankcjonowala taka sytuacje" (Z. Przetakiewicz).

Takze i inne liczby z odmiennego zrodla daja pewne wyobrazenie o sytuacji spoleczno-zawodowej w owczesnej Polsce: Na 98 zatrudnionych w rolnictwie (lacznie Polakow i Zydow) byl tylko jeden Zyd, ale na 16 osob zatrudnionych w handlu i w ubezpieczeniach juz bylo ich az 10-ciu. Blisko co czwarty nauczyciel i lekarz byli pochodzenia zydowskiego, lecz juz wsrod zatrudnionych jako sluzba domowa, jeden Zyd przypadal na 15 Polakow. Gwoli przypomnienia, stosunek liczbowy tych narodowosci (Zydow do Polakow) w spoleczenstwie wynosil w przyblizeniu 1 : 9. W latach 1931-38 wyjechalo z Polski (byla to w wiekszosci emigracja zarobkowa) 515 tys. osob, glownie Polakow. Najwieksze miasta Polski mialy (w 1931 r.) odpowiednio: Warszawa -30,1% Zydow, Lodz -33,5%, Lwow -31,9%, Wilno -28,1%, Krakow -25,8% (Historia Polski w liczbach - wyd. przez GUS). Jak widac kwestia zydowska byla jednak jakims zagadnieniem. Samych Zydow w wiekszosci nie interesowala emigracja, ani asymilacja, tylko trwanie w obecnym status quo. ONR widzac w tym przyczyne stojaca na przeszkodzie rozwojowi Polski, byl zdeterminowany do jej usuniecia, takze swoimi, "nowatorskimi" metodami. Samego terroru bynajmniej sie nie wstydzono piszac, iz "cel, co prawda, nie uswieca srodkow, ale je wskazuje". W zadnym wypadku narodowy radykalizm nie stosowal tego sposobu w celu bezposredniego "rozwiazania problemow" politycznych kraju czyli np. fizycznej eksterminacji lewicy czy Zydow. Jeden z najwazniejszych, oenerowskich bojowkarzy II Rzeczpospolitej, Zygmunt Przetakiewicz stwierdzil: "W kazdym razie pragne mocno podkreslic, ze nigdy naszym celem nie bylo zabijanie, chodzilo o efekt propagandowy i psychologiczny".

Moim zdaniem rzeczone efekty zostaly w pelni osiagniete, ale raczej niezgodnie z intencjami autorow, bo prawie wylacznie od strony negatywnej. Wystarczy chocby przywolac obiegowe opinie na temat ONR.

Nieprawda jednak byloby twierdzenie, ze po instrumenty terroru siegano rzadko i niechetnie. Poniewaz walka toczyla sie o wielkie cele, wiec nie mozna bylo, zdaniem narodowych radykalow, operowac polsrodkami. Dosyc znamienna i niezwykle ciekawa w temacie powyzszych problemow jest przedwojenna policyjna notatka pod tytulem -Likwidacja materialow wybuchowych grupy Piaseckiego: "W dniu 16 stycznia rb. dokonano rewizji w mieszkaniu Kaminskiej Magdaleny-Jadwigi, uczennicy gimnazjum, zam. przy ulicy Poznanskiej Nr 16 i Iwanickiej Marii, studentki Politechniki, zam. przy ulicy Zabkowskiej Nr 21 m.6. W wyniku rewizji ujawniono u Kaminskiej Magdaleny miedzy innymi: 1/4 swiece dymne typu wojskowego, 2/104 splonki wybuchowe typu wojskowego lub gorniczego, 3/dwa zwoje sznura "Bikforda", 4/splonke wybuchowa z przewodnikiem elektrycznym, 5/2 tubki bradytu powietrznego, 6/skrzyneczke z mechanizmem zegarowym, 7/skrzyneczke z 4 granatami do miotacza i 3 pociski do niemieckiego miotacza, 8/5 zapalnikow do granatow, 9/butle stalowa od gazu, 10/puszke z masa do swiec dymnych, 11/torbe z trzema kg azotanu-amunu czystego; u Iwanickiej Marii ujawniono: 1/pudelko z 43 splonkami, 2/jedna czwarta kg glinu w proszku, 3/pol kg wegla drzewnego w proszku, 4/24 dekagr. amulinium, 5/dwa zwoje lontu, 6/trzy sloiki zawierajace dwuchromian potasu, chloran potasu, azotan amonowy, 7/druki nielegalne".

Jednak stosowanie przemocy w polityce w niczym nie umniejsza bardzo wysokiego poziomu, zarowno ideowego, jak i intelektualnego wsrod kadry ONR. Nie ujmuja tego jej nawet autorzy najbardziej nieprzychylni temu ugrupowaniu. Prawdopodobnie wlasnie dzieki temu poziomowi, udalo sie stworzyc organizacje, ktora choc nieliczna, to jednak wzbudzala obawy wszystkich, uznanych przez nia za "wrogow narodowej rewolucji". Dlatego tez lewica, szybko bo juz w maju 1934 r., uznala ONR za swego glownego i najniebezpieczniejszego wroga. Takze w tym okresie wplywowe kola zydowskie rozpoczely naciski na rzad by ten zakazal ONR-owi legalnej dzialalnosci. Sama sanacja, ktora, moim zdaniem, bardziej obawiala sie oblicza ideowego Obozu, poddala go bacznej inwigilacji od samego poczatku istnienia i chyba nigdy nie lekcewazyla sobie tej sily (np. na terenie akademickim). Doceniono potencjalne mozliwosci ONR we wszystkich kierunkach aktywnosci i to budzilo obawe. Wiele mowiace sa przykladowo poufne meldunki z obserwacji ugrupowania przez MSW: "Jezeli w niektorych wojewodztwach nie stwierdzono dotychczas komorek organizacyjnych ONR, to albo nie zwrocono na nie dotad nalezytej uwagi, albo istnieja one w zarodku, a dowodzi tego sporadyczne pojawianie sie w kolportazu ulotek tej organizacji, co wskazywaloby na obecnosc przynajmniej tzw. mezow zaufania, majacych za zadanie dalsza rozbudowe organizacyjna. Nalezy dodac, ze propaganda ONR, jak to juz stwierdzono, przenika do bardzo wielu organizacyj Stronnictwa Narodowego i ze w Kolach lokalnych tego stronnictwa znajduje sie zaleznie od terenu mniejsza lub wieksza ilosc czlonkow lub sympatykow ONR". Nie jest odosobnionym twierdzenie, ze srodowisko narodowo-radykalne mogloby w pewnych warunkach pokusic sie o przejecie wladzy w kraju. A same jego kierownictwo uwazalo sie za jak najbardziej dojrzale do takiego rozstrzygniecia. "W szczytowym punkcie rozwoju Falanga liczyla okolo lub ponad 5000 ludzi. Stanowili oni jednak spora sile jako element sfanatyzowany i scisle, hierarchicznie zorganizowany, poddany absolutnej dyscyplinie. To, co wiemy o teorii i praktyce zamachu stanu w panstwie burzuazyjnym typu liberalnego swiadczy, ze przechwycic wladze zdolna jest nawet niewielka grupa, jesli zaistnieja odpowiednie warunki ogolne, a rozwijajacy sie ruch mas zostanie skierowany w pozadane lozysko za pomoca narzucajacego sie i demagogicznego hasla. (...) Sanacyjny Oboz Zjednoczenia Narodowego pod wodza plk. Koca pomyslany byl jako narzedzie "poszerzenia bazy rzadzenia". W tym celu prowadzono rozmowy z ludowcami, narodowcami, socjalistami. Ale rezultaty daly nieoczekiwanie tylko rozmowy prowadzone przez Koca z Falanga, mimo, ze byla ona wlasnie grupa najskrajniejsza. Koc ulegl urokowi przywodcy Falangi i dyscypliny jego zwolennikow". ONR imponowal po prostu swoja zewnetrzna postawa zarowno obozowi rzadzacemu jak i czesci opozycji demokratycznej. Niewykluczone, ze kazdy chcial po prostu wykorzystac te mlodziez do swoich celow. Ale nawet te zabiegi juz sytuowaly narodowych radykalow w pewnej hierarchii sil politycznych w panstwie. Szczegolnie niepokojaca konstatacja dla roznych formacji politycznych, a zwlaszcza dla "sanatorow" konczylo sie porownanie wlasnych organizacji mlodziezowych, owej przyszlosci kazdej partii, z oenerowcami. "Wincenty Witos notuje w swoim dzienniku, ze przybyl do niego Mikolajczyk po rozmowach z oenerowcami. Byl zbudowany ich postawa i twierdzil ze maja nie tylko jasno w glowie, ale i wiedza czego maja chciec, odbijajac niezwykle korzystnie od rozwichrzonych przywodcow Wiciowych. (...) Niektorzy przywodcy SL i Frontu Morges nie mieli nic przeciwko poparciu ze strony ONR. Byl to moment fascynacji zewnetrzna postawa ONR - jego zdecydowaniem w dzialaniu".

W takiej wlasnie sytuacji, wszystkimi dostepnymi srodkami, ONR walczyl o Katolickie Panstwo Narodu Polskiego, o Wielka Polske bez Zydow, lewicy, demokracji i wszechobecnej nedzy.

Milosz Sosnowski